poniedziałek, 27 lipca 2015
środa, 15 lipca 2015
piątek, 26 czerwca 2015
Scenki łóżkowe
Czyżby moje łoże emanowało aż tak dobrą energią ,że ma takie powodzenie
iii... dlaczego ja mam na kocu najwięcej futra ? W dowód wdzięczności chyba :)
wtorek, 23 czerwca 2015
Kawka jest dobra na wszystko ...
Mądra,zabawowa ,łagodna ..bezproblemowa kicia
pasuje jak ulał do Twojego życia
Potrzebuje miejsca mało ,jej człowieka brakowało
Jeśli możesz ,jeśli chcesz możesz to być Ty .
TU JEST KAWKA DLA CIEBIE :) / klik
pasuje jak ulał do Twojego życia
Potrzebuje miejsca mało ,jej człowieka brakowało
Jeśli możesz ,jeśli chcesz możesz to być Ty .
TU JEST KAWKA DLA CIEBIE :) / klik
poniedziałek, 22 czerwca 2015
Nie lubię tłumów ,ale...
Film,taniec, słuchowisko, literatura, happening, performance,
spektakularne widowiska i subtelne instalacje – to wszystko będzie można
zobaczyć na 26 wrocławskich mostach i kładkach. W projekt realizowany w
ramach Europejskiej Stolicy kultury 2016 zaangażowało się kilkuset
twórców, profesjonalistów i amatorów.
Tak zapowiadała prasa i media to wydarzenie .
W towarzystwie Ewy i Vi mogłam pójść wszędzie ,mają dziewczyny dziennikarskie dusze ,
dużo energii ,świetne pomysły .
EWA
VI
Przebywanie w ich towarzystwie dodaje skrzydeł i choć mieszkamy w odległych miastach przy każdym spotkaniu odnoszę wrażenie ,że znamy się od zawsze .
dużo energii ,świetne pomysły .
EWA
VI
Przebywanie w ich towarzystwie dodaje skrzydeł i choć mieszkamy w odległych miastach przy każdym spotkaniu odnoszę wrażenie ,że znamy się od zawsze .
PRZYJAŹŃ .O imprezach na mostach wrocławskich szybko zapomnę ,dla tubylasa to nic niezwykłego , po prostu są ,znam od dziecka ich formę , miejsca .Jedne lubię bardziej inne mniej . Jedne są na mojej trasie na inne nigdy nie trafiłam .MOST - konstrukcja łącząca dwa brzegi .
Najpiękniejszy most jaki bardziej poczułam niż zobaczyłam to most łączący nasze umysły ,dusze .
Mam niedosyt, przebywając w towarzystwie przyjaciółek można mówić ,można milczeć i zawsze jest dobrze. Jest się sobą .Może padać lub świecić słonko .Można pogubić się tłumie ,mogą boleć nogi... i tak jest cudownie .
Dziękuję .
PRZYJACIÓŁKI
Zza membrany olbrzymiego bębna na Moście Tumskim
Kolorowe wygłupy kapeluszników i klaunów w oczekiwaniu na kapelutek
księżniczka z bajki w złotych pantofelkach na mega obcasach (czego nie widać ;)
niezapomniane Paniusie w doskonale dobranych kapeluszach :)
Malownicze niebo nad Ostrowem Tumskim
zwiewne foty
trochę nienaturalnej natury
pan biczownik o którego obecności na pręgierzu dotąd nie wiedziałam
pozdrawiam z odbicia w okienku makiety Teatru Lalek
I trochę mi szkoda ,że na Most Grunwaldzki w nocy nie poszłam .
zdjęcia z sieci :
To był niezapomniany dzień :)
środa, 17 czerwca 2015
Spóźniony fotoreportażyk
Soboto-niedzielka minęła szybko , nagle bez uprzedzenia pojawiła się środa czyli do kolejnej laby zostały tylko 2 dni . Wehikuł czasu czy coś ...ledwie zdążę zrzucić foty z aparatu już koniec tygodnia .
Na zielony miejski szlak wyruszyłam w sobotę dopiero po 15 , i zastanawiałam się czy aby dobrze robię , temperatura ponad 30 st i duszno było okropnie .
Uzbrojona w butelczynę wody i aparat dotarłam do Parku .
Pierwsze nawinęły się krzewy dzikiej róży ,pachniały upojnie.,następna alejka to jaśminy.
Pachną tak że aż się w głowie kręci .
Nad głowami kolejne źródło zniewalającego zapachu -lipy .Czy są perfumy o zapachu lipy ?
Chyba nie, a przecież zapach jedyny w swoim rodzaju i niezwykle miły .
Przy wszystkich dolegliwościach jakie funduje mi choroba ,
wyostrzenie zmysłu węchu należy do przyjemnych , o ile nie jest to smrodek bo i ten czuję zbyt intensywnie ...
No to fotki bez oprawy zapachowej ,a szkoda :)
Fontanna ogrodzona , jutro wieczorem ostatni spektakl Latającego Holendra .
W ostatnim momencie przed burza wróciłam do domu ,
nagle pociemniało ,nad miastem zawisła bardzo złowieszcza chmura
A w niedzielę już znów było słonecznie i bardzo ciepło ,
powietrze oczyszczone przez ulewny deszcz
W miłym towarzystwie ,tym razem w innym ale też ciekawym parku ,
w którym grasują bardzo śmiałe Baśki .
Na zielony miejski szlak wyruszyłam w sobotę dopiero po 15 , i zastanawiałam się czy aby dobrze robię , temperatura ponad 30 st i duszno było okropnie .
Uzbrojona w butelczynę wody i aparat dotarłam do Parku .
Pierwsze nawinęły się krzewy dzikiej róży ,pachniały upojnie.,następna alejka to jaśminy.
Pachną tak że aż się w głowie kręci .
Nad głowami kolejne źródło zniewalającego zapachu -lipy .Czy są perfumy o zapachu lipy ?
Chyba nie, a przecież zapach jedyny w swoim rodzaju i niezwykle miły .
Przy wszystkich dolegliwościach jakie funduje mi choroba ,
wyostrzenie zmysłu węchu należy do przyjemnych , o ile nie jest to smrodek bo i ten czuję zbyt intensywnie ...
No to fotki bez oprawy zapachowej ,a szkoda :)
Dzień 13 i 14 czerwca to dni nostalgii ,miałam pojechać na cmentarz ale uznałam ,że park to też dobre miejsce na wspomnienia .
13 to dzień urodzin mamy ,miałaby 86 lat ...
14.06 2 lata temu odeszła Mariolka -'Kurka Domowa 'już zawsze w Ogrodzie Japońskim będzie mi towarzyszył
Jej Radosny Duszek
Kanał Odry obfituje w wydarzenia i wodo-rowerowe atrakcje .
W ostatnim momencie przed burza wróciłam do domu ,
nagle pociemniało ,nad miastem zawisła bardzo złowieszcza chmura
A w niedzielę już znów było słonecznie i bardzo ciepło ,
powietrze oczyszczone przez ulewny deszcz
W miłym towarzystwie ,tym razem w innym ale też ciekawym parku ,
w którym grasują bardzo śmiałe Baśki .
Subskrybuj:
Posty (Atom)


