Śmierć była , jest i będzie obecna w naszym życiu .Dyńkowy kicz ,straszydła , przebrane dzieciaki jakoś słabo komponują się z nasza ojczystą melancholią ,ale jak się zastanowić czym pokonać : smutek ,rozpacz ,żałobę.Przeciwieństwami . To taka obrona organizmu .No to w przeddzień Wszystkich Świętych pozwoliłyśmy sobie na trochę zabawy .Bez fajerwerków ,ale po to by nacieszyć się wzajemną obecnością .
i ja się poddałam obróbce

